http://ariscool.com/laskomex_sekta_uniwersologiczna
Create a free web page @ aris cool
  Did you create this page?
html . Created: 8 Mar 10 . Last modified: 10 Mar 10 . Hits: 41
pseudonauka-sekta dla idiotow !!!

                              uniwersologia

                     uniwersologia  -   pseudonauka, paranauka,  sekta, ruch pseudo religijny  inspirowany okultyzmem. Klasyczna próba zaprzęgnięcia „mocy tajemnych” do realizacji przyziemnych i egoistycznie pojmowanych celów. Udając naukę zaszczepia zło w ludzkich sercach i umysłach pod osłoną takich haseł  jak  „nowoczesne zarządzanie”,  „miękkie  technologie” itp. Jest pozostającym w całkowitej sprzeczności z nauką, nieudacznym zlepkiem pojęć, bezmyślnych zapożyczeń, półprawd, kłamstw i dezinformacji przystrojonym w pseudonaukową formę.  Jej twórcą i głównym animatorem jest pewien rosyjski kryptokomunista nazwiskiem Poliakow. Spłodzony przez niego konglomerat niedorzeczności  trzyma się kurczowo ezoteryki odwołując do  numerologii, astrologii, i innych sztuk mantycznych. Czyni to instrumentalnie, bezmyślnie je profanując by tworzyć na swój użytek otoczkę  „duchowości”.  Jest rzekomo kompletną syntezą dokonań całej ludzkości, choć nie wiedzieć czemu objawioną wyłącznie jego osobie. Wyznawców tej sekty  poznamy  po  obsesyjnym podporządkowaniu   życia,  ich zdaniem magicznym  liczbom 3, 7 i 12. Mają oni zwierzęcy pęd do usadawiania się w samorządach, radach, zarządach, firmach  by sączyć tam swą neopogańską, antychrześcijańską i antyludzką truciznę. W swych pokrętnych wywodach bez żenady profanują naukę używając jej pojęć w nieuprawniony i całkowicie frywolny sposób przez co uniwersologiczna nowomowa pobrzmiewa chwilami jak nauka. Kpią z ludzkiego intelektu, zasad logiki i zdrowego rozumu.  Normalnie, tu cytat: „na uniwersologię nie dała by się nabrać nawet Doda”. Znane są jednak przypadki użycia tej doktryny  do manipulacji i zniewalania  ludzi w oparciu o przymus i podległość służbową. Przykładem jest tu pewna łódzka firma elektroniczna zajmująca się produkcją domofonów. Jej właściciele stanowiący trzon sekty są tak bezczelni, że rekrutują pracowników wedle tzw. „matrycy”, efektu kilku prostych obliczeń na podstawie daty urodzenia danej osoby. Aby nie przekroczyć granicy śmieszności nie robią tego kładąc karty czy wróżąc z fusów lecz przy pomocy komputera. To podkreśla „naukowość” całego przedsięwzięcia. „Matryca” widnieje na firmowych dokumentach, wyznacza rytm wszystkiemu co w firmie się dzieje a każdy pracownik zmuszony jest nosić ją  jako osobisty identyfikator. Ilość działów firmy to … , oczywiście 12, choć część bezludnych, wyłącznie wirtualnych stworzonych  by czynić zadość jakże ignoranckiemu pojmowaniu numerologii. Pracownicy są poddawani brutalnej presji by uczęszczać do tzw. „szkoły światła”. To miejsce kultu sekty eufemistycznie nazywane „koledżem”, „akademią” lub nawet „uniwersytetem”. Jego ponure wnętrze upstrzone jest neopogańskimi koszmarkami a biblioteka po brzegi wypełniona okultystycznymi piśmidłami. Właśnie tutaj ma miejsce haniebny proceder natarczywego wpajania szkodliwych idei, głównie młodym ludziom, bezbronnym wobec tyranii uniwersologów-zwyrodnialców. Są tu „medytacje”, praca z „energiami”, „czakrami” i inne praktyki  typowe dla okultyzmu i czarnej magii. Każde takie „szkolenie” poprzedza niewinna z pozoru wizualizacja, która wprowadza ludzki umysł w stan zwiększonej podatności na przekaz podprogowy i czyni go bezbronnym wobec aplikowanych później obficie sugestii post hipnotycznych. Techniki te zwane potocznie „praniem mózgu” stosuje się tu bez pardonu do łamania ludzkiej psychiki. Pojęcia „szkoła”, „akademia” oraz stroje studenckie i akademicki ceremoniał są używane całkowicie bezprawnie i samowolnie ponieważ w takiej formie przybytek ten  nie jest nigdzie zarejestrowany. Bezmiar fałszu i obłudy dopełnia indywiduum głównego agitatora-werbownika i zarazem guru programowego sekty. Ta kobieta, przybysz zza wschodniej granicy,kiepsko władająca naszym językiem, obnosi się bezczelnie posiadaniem tytułu doktora nauk. Odpowiedniego dyplomu nikt jednak na oczy nie widział a wiedza ogólna, intelekt i erudycja wzmiankowanej osoby świadczą o wykształceniu o wiele stopni niższym. Cały ten proceder  to bezpardonowy werbunek do sekty z wykorzystaniem podległości służbowej gdyż guru sekty to właściciel firmy i pracodawca werbowanej osoby. Zachowanie tego człowieka, jego bezwzględność i jakże często ujawniana furia przywodzą na myśl chorobę psychiczną lub opętanie. Gdy jakiś pracownik odmawia udziału w „zajęciach szkoły światła” lub proces werbunku nie przebiega wedle oczekiwań guru, zostaje  bezceremonialnie zwolniony z pracy. Inni, którzy ulegli presji i są już odpowiednio „uformowani” stają się pretorianami właściciela firmy – guru sekty. Niekiedy są delegowani do specjalnych „tajnych” działów gdzie planują strategie ekspansji sekty na zewnątrz oraz nadzorują na bieżąco proces werbunku. Dopływ „świeżej krwi” do sekty napędza szalona rotacja kadr działająca wedle zasady: 3 miesięczny okres próbny, czytaj: wstępny werbunek, jeśli guru akceptuje kandydata ten w firmie zostaje, jeśli nie, jest zwalniany. Znakomita większość zatrudnionych w firmie to porządni ludzie, dzielnie opierający się werbunkowi, nie podzielający idiotycznych poglądów guru i jego świty. Płacą za to niepewnością jutra, zarobkami na poziomie 700 – 1200zł oraz brakiem jakichkolwiek perspektyw rozwoju zawodowego. Widzą jak ich trud obraca się w niwecz gdy firma sterowana ręcznie przez nawiedzonego guru-menedżera-schizofrenika  balansuje na krawędzi upadku na skutek samobójczego użycia uniwersologicznych herezji w zarządzaniu. Firma-sekta prowadzi ekspansję na zewnątrz poprzez własne tzw. „szkolenia” i stara się brać udział we wszelakich zjazdach i sympozjach by „eksportować” swe niedorzeczne idee i przemycać między wierszami sekciarskie wtręty. Póki co wyniki są mizerne bo samozwańcza „kadra” sekty to ludzie bez  przygotowania dydaktycznego, choćby śladów rzetelnej wiedzy i bardzo przeciętnych możliwościach intelektualnych. Mimo tego działalność sekty trzeba uznać za niezwykle groźną i wysoce szkodliwą bowiem słuchacz zostaje niepostrzeżenie zainteresowany po czym bezwiednie wciągnięty w pseudonaukowe wywody stając się podatnym na podświadome wpływy. Konkludując, prosimy bezwzględnie wystrzegać się tworu o nazwie uniwersologia, bo choć w obecnym stadium jest niezwykle toporna, żałośnie dyletancka i kiczowata dzięki czemu łatwo rozpoznawalna jako pospolita sekta to w przyszłości może dać asumpt do powstania innych, lepiej korzystających ze zdobyczy współczesnej  socjotechniki, przez to jeszcze groźniejszych, skuteczniej pustoszących ludzkie umysły i serca.

 

                                                                            UWAGA !!! 

        Guru-właściciel w obawie przed prawdą nakazał na terenie firmy zablokować dostęp do niektórych stron w Internecie. Aby obejść to   zabezpieczenie  prosimy   wejść na stronę internetową  http://antycenzor.pl/   i  wpisać w odpowiednim polu:      http://uniwersologia.xlphp.net/    lub adres dowolnej  „zakazanej”  strony. W ten sposób można również do woli korzystać z takich serwisów jak   http://nasza-klasa.pl/   i wielu, wielu innych.   Jeśli chcecie być anonimowi zabierając głos na forach internetowych korzystajcie z serwisu   http://www.megaproxy.com.ar/en/   Dzięki temu łapy guru będą „za krótkie” by was namierzyć.