| html . Created: 8 Mar 10 . Modified: 10 Mar 10 . Hits: 52 |
uniwersologia
uniwersologia - pseudonauka, paranauka, sekta, ruch
pseudo religijny inspirowany okultyzmem. Klasyczna próba zaprzęgnięcia
„mocy tajemnych” do realizacji przyziemnych i egoistycznie pojmowanych celów.
Udając naukę zaszczepia zło w ludzkich sercach
i umysłach pod osłoną takich haseł
jak „nowoczesne
zarządzanie”, „miękkie technologie” itp. Jest pozostającym w
całkowitej sprzeczności z nauką, nieudacznym zlepkiem pojęć, bezmyślnych
zapożyczeń, półprawd, kłamstw i dezinformacji przystrojonym w pseudonaukową
formę. Jej twórcą i głównym animatorem
jest pewien rosyjski kryptokomunista nazwiskiem Poliakow.
Spłodzony przez niego konglomerat niedorzeczności trzyma się kurczowo ezoteryki odwołując
do numerologii, astrologii, i innych sztuk mantycznych.
Czyni to instrumentalnie, bezmyślnie je profanując
by tworzyć na swój użytek otoczkę „duchowości”. Jest rzekomo kompletną syntezą dokonań całej
ludzkości, choć nie wiedzieć czemu objawioną wyłącznie jego osobie. Wyznawców
tej sekty poznamy po obsesyjnym
podporządkowaniu życia, ich zdaniem magicznym liczbom 3, 7 i 12. Mają oni zwierzęcy pęd do
usadawiania się w samorządach, radach, zarządach, firmach by sączyć tam swą neopogańską, antychrześcijańską i
antyludzką truciznę. W swych pokrętnych wywodach bez żenady profanują naukę
używając jej pojęć w nieuprawniony i całkowicie frywolny sposób przez co uniwersologiczna nowomowa pobrzmiewa chwilami jak nauka.
Kpią z ludzkiego intelektu, zasad logiki i zdrowego rozumu. Normalnie, tu cytat: „na uniwersologię
nie dała by się nabrać nawet Doda”. Znane są jednak przypadki użycia tej
doktryny do manipulacji i zniewalania ludzi w oparciu o przymus i podległość
służbową. Przykładem jest tu pewna łódzka firma elektroniczna zajmująca się
produkcją domofonów. Jej właściciele stanowiący trzon sekty są tak bezczelni,
że rekrutują pracowników
wedle tzw. „matrycy”, efektu kilku prostych obliczeń na podstawie daty
urodzenia danej osoby. Aby nie przekroczyć granicy śmieszności nie robią tego
kładąc karty czy wróżąc z fusów lecz przy pomocy komputera. To podkreśla
„naukowość” całego przedsięwzięcia. „Matryca” widnieje na firmowych
dokumentach, wyznacza rytm wszystkiemu co w firmie się dzieje a każdy pracownik
zmuszony jest nosić ją jako osobisty identyfikator. Ilość działów firmy to …
, oczywiście 12, choć część bezludnych, wyłącznie wirtualnych stworzonych
by czynić zadość jakże ignoranckiemu
pojmowaniu numerologii. Pracownicy są poddawani brutalnej presji by uczęszczać
do tzw. „szkoły światła”. To miejsce kultu sekty eufemistycznie nazywane
„koledżem”, „akademią” lub nawet „uniwersytetem”.
Jego ponure wnętrze upstrzone jest neopogańskimi
koszmarkami a biblioteka po brzegi wypełniona okultystycznymi piśmidłami. Właśnie
tutaj ma miejsce haniebny proceder natarczywego wpajania szkodliwych idei,
głównie młodym ludziom, bezbronnym wobec tyranii uniwersologów-zwyrodnialców.
Są tu „medytacje”, praca z „energiami”, „czakrami” i
inne praktyki typowe dla okultyzmu i czarnej magii. Każde takie „szkolenie”
poprzedza niewinna z pozoru wizualizacja, która wprowadza ludzki umysł w stan
zwiększonej podatności na przekaz podprogowy i
czyni go bezbronnym wobec aplikowanych później obficie sugestii post hipnotycznych.
Techniki te zwane potocznie „praniem mózgu” stosuje się tu bez pardonu do
łamania ludzkiej psychiki. Pojęcia „szkoła”, „akademia” oraz stroje studenckie
i akademicki ceremoniał są używane całkowicie bezprawnie i samowolnie ponieważ w
takiej formie przybytek ten nie jest
nigdzie zarejestrowany. Bezmiar fałszu i obłudy dopełnia indywiduum
głównego agitatora-werbownika i zarazem guru programowego sekty. Ta kobieta,
przybysz zza wschodniej granicy,kiepsko władająca
naszym językiem, obnosi się bezczelnie posiadaniem tytułu doktora nauk.
Odpowiedniego dyplomu nikt jednak na oczy nie widział a wiedza ogólna, intelekt
i erudycja wzmiankowanej osoby
świadczą o wykształceniu o wiele stopni niższym. Cały ten proceder to bezpardonowy werbunek do sekty z
wykorzystaniem podległości służbowej gdyż guru sekty to właściciel firmy i
pracodawca werbowanej osoby. Zachowanie tego człowieka, jego bezwzględność i
jakże często ujawniana furia
przywodzą na myśl chorobę psychiczną lub opętanie. Gdy jakiś pracownik
odmawia udziału w „zajęciach szkoły światła” lub proces werbunku nie przebiega
wedle oczekiwań guru, zostaje
bezceremonialnie zwolniony z pracy. Inni, którzy ulegli presji i są już
odpowiednio „uformowani” stają się pretorianami właściciela firmy – guru sekty.
Niekiedy są delegowani do specjalnych „tajnych” działów gdzie planują strategie
ekspansji sekty na zewnątrz oraz nadzorują na bieżąco proces werbunku. Dopływ
„świeżej krwi” do sekty napędza szalona rotacja kadr działająca wedle zasady: 3
miesięczny okres próbny, czytaj: wstępny werbunek, jeśli guru akceptuje
kandydata ten w firmie zostaje, jeśli nie, jest zwalniany. Znakomita większość zatrudnionych w firmie to porządni ludzie,
dzielnie opierający się werbunkowi, nie podzielający idiotycznych poglądów guru
i jego świty. Płacą za to niepewnością jutra, zarobkami na poziomie 700
– 1200zł oraz brakiem jakichkolwiek perspektyw rozwoju zawodowego. Widzą jak
ich trud obraca się w niwecz gdy firma sterowana ręcznie przez nawiedzonego guru-menedżera-schizofrenika balansuje na krawędzi upadku na skutek
samobójczego użycia uniwersologicznych herezji w
zarządzaniu. Firma-sekta prowadzi ekspansję na zewnątrz poprzez własne tzw.
„szkolenia” i stara się brać udział we wszelakich zjazdach i sympozjach by „eksportować”
swe niedorzeczne idee i przemycać między wierszami sekciarskie wtręty. Póki co
wyniki są mizerne bo samozwańcza „kadra” sekty to ludzie bez przygotowania dydaktycznego, choćby śladów
rzetelnej wiedzy i bardzo przeciętnych możliwościach intelektualnych. Mimo tego
działalność sekty trzeba uznać za niezwykle groźną i wysoce szkodliwą bowiem
słuchacz zostaje niepostrzeżenie zainteresowany po czym bezwiednie wciągnięty w
pseudonaukowe wywody stając się podatnym na podświadome wpływy. Konkludując, prosimy
bezwzględnie wystrzegać się tworu o nazwie uniwersologia,
bo choć w obecnym stadium jest niezwykle toporna, żałośnie dyletancka i
kiczowata dzięki czemu łatwo rozpoznawalna jako pospolita sekta to w
przyszłości może dać asumpt
do powstania innych, lepiej korzystających ze zdobyczy współczesnej socjotechniki, przez to jeszcze
groźniejszych, skuteczniej pustoszących ludzkie umysły i serca.
UWAGA !!!
Guru-właściciel w obawie przed prawdą
nakazał na terenie firmy zablokować dostęp do niektórych stron w Internecie.
Aby obejść to zabezpieczenie prosimy
wejść na stronę internetową http://antycenzor.pl/ i wpisać
w odpowiednim polu: http://uniwersologia.xlphp.net/ lub adres dowolnej „zakazanej”
strony. W ten sposób można również do woli korzystać z takich serwisów
jak http://nasza-klasa.pl/ i
wielu, wielu innych. Jeśli chcecie być
anonimowi zabierając głos na forach internetowych korzystajcie z serwisu http://www.megaproxy.com.ar/en/ Dzięki temu łapy guru będą „za krótkie” by
was namierzyć.